Bardzo. Ja lubię Flanelę, bo dostarcza mi wielu miłych wrażeń. Z natury jestem /ekhm/ ponuraczką, a ona potrafi sprawić, że łzy mi ciekną z oczu – ze śmiechu, a czasem ze zdziwienia, że można tak :]
W/g mnie wszędzie gdzie się znajdujemy – czy to wydział, czy to sąsiedztwo, praca, a nawet – blogsfera, czaty – wirtulandia w ogólności – należy często kosztem naszego znudzenia, zniesmaczenia, ogólnego BEEEE… okazywać zrozumienie i ciepło.
Można. Ja już nie staram się rozumieć – nie mam ochoty leczyć cudzych kompleksów, które zresztą wciąż ktoś usiłuje leczyć – moim kosztem.
Kompleks braku wykształcenia o wiele skuteczniej leczy się podejmując minimalny – dziś – wysiłek studiowania. Kompleks samotności – leczy wstanie od kompa i wyjście z domu. Kompleksu braku znajomości z VIP-ami nie leczy się w internecie, bo to grozi realnym spotkaniem, podczas którego okazuje się, że rzekoma piękność jest korpulentną, przysadzistą, infantylną kobiecinką, która zarówno w necie jak i w realu nie ma nic do powiedzenia.
Moim kompleksem jest brak urody…ratunku!!!!
Def.. wiesz.. mi się nie chce nawet tego roztrząsać :)))
Zamiast się uczyć od Ciebie polemiki, umiejętności pobudzania ludzi do myślenia i głebszego zastanawiania się nad różnymi zagadnieniami
taka Flampucerka przyczepi się do formy , zamiast do treści :]
A taka druga wielka Licencja.. niby taka wykształcona, niby babka z kasą i klasą/ bardzo chce za taką uchodzić/ a nie potrafi wnieść nic oprócz uwielbienia własnej osoby bądź wieszania się na innych.
Sophie – ode mnie nie można nauczyć się niczego… na szczęście!
A treść? Podobno poza żołądkową – nie posiadam. Ja tylko wyczytaną wiedzą dysponuję – nie miałam mężów, dziecka, pracy, nigdy nie żyłam, samodzielnie myśleć nie potrafię, natrętów omijam zamiast kopać, no po prostu jedna wielka porażka. Doskonała ze mnie szubienica – można się na mnie uwiesić i powiesić – i na tym budować swój image :)))
Charmee – podzielę Twoje uwielbienie dla Twojej osoby, chcesz? A kasa? Podać Ci numery w totka?
Ja lubię wzajemność Def… Jeśli masz mnie uwielbiać, to ja będę zobligowana do uwielbiania Ciebie… Wchodzisz w to ? :>
PS. Dajcie znak z tym chlastaniem – przyłączę się…
26 uwag
RSS dla komentarzy tego wpisu
5 Grudzień @ 10:52
ja tu tylko sprzątam
z Poezji ściennych w Łdz.
“Śmierć samobójcom!”
“w życiu nie bałem się tylko śmierci”
“Boże chroń mnie przed katolikami”
5 Grudzień @ 11:09
charmee00
Budzikom śmierć… Sobie powiem jutro rano…
5 Grudzień @ 11:13
ja tu tylko sprzątam
No to poleciałaś, piaskiem po oczach….
5 Grudzień @ 11:23
charmee00
Sorry, ale musiałam się wyśmiać, po przeczytaniu notki Flaneli…
5 Grudzień @ 11:25
sofijkaa
ja nie musialam jej czytać, żeby dostać ataku śmiechu:D
Kochana dziewczyna :D
5 Grudzień @ 11:31
charmee00
Bardzo. Ja lubię Flanelę, bo dostarcza mi wielu miłych wrażeń. Z natury jestem /ekhm/ ponuraczką, a ona potrafi sprawić, że łzy mi ciekną z oczu – ze śmiechu, a czasem ze zdziwienia, że można tak :]
5 Grudzień @ 11:33
sofijkaa
Chyba zrobię dla niej laurkę :D
5 Grudzień @ 11:39
ja tu tylko sprzątam
A ja… nonkonformistycznie, staram się dziewczynę zrozumieć. Ot co!
5 Grudzień @ 11:50
sofijkaa
Ty to byś wszystkich chciał rozumieć, Sprzatający :P
5 Grudzień @ 11:52
ja tu tylko sprzątam
Taki miły ze mnie gość :)
5 Grudzień @ 11:55
ja tu tylko sprzątam
W/g mnie wszędzie gdzie się znajdujemy – czy to wydział, czy to sąsiedztwo, praca, a nawet – blogsfera, czaty – wirtulandia w ogólności – należy często kosztem naszego znudzenia, zniesmaczenia, ogólnego BEEEE… okazywać zrozumienie i ciepło.
Podejście naiwne, proste, nieskomplikowane.
6 Grudzień @ 12:01
Pruderia
To ja wolę te skomplikowane … z lenistwa ;)
6 Grudzień @ 12:02
sofijkaa
bardzo mnie się Twoje podejście podoba.. serio serio.
Tak więc zechciej okazywać mi ciepło i zrozumienie. Zwłaszcza gdy będę pękać ze śmiechu w kontakcie z lokalnymi swirkami.
EŁOT :P
6 Grudzień @ 12:05
sofijkaa
a z poezji chodnikowej
napis na Kiosku ” rany boskie jestem kioskiem”
i drugie, dopisek na bilboardzie reklamujących linie lotnicze
“LOTEM BLIŻEJ” – ziemi
6 Grudzień @ 3:19
defendo
Jatu – jesteś wielki!
A serio – ubiegłaś mnie – miałam zamiar napisać na murze….jak
“nie-gąbka” Leonarda, sami się gąbka
6 Grudzień @ 9:27
charmee00
W mordę żesz qurwa mać… Na każdym blogu mam inny avatar, a nic w nocy nie zmieniałam… No, chyba, że nie pamiętam…
6 Grudzień @ 9:45
defendo
Charmee – ktoś Cię nocnie niecnie upiększył ;)
6 Grudzień @ 9:58
defendo
Można. Ja już nie staram się rozumieć – nie mam ochoty leczyć cudzych kompleksów, które zresztą wciąż ktoś usiłuje leczyć – moim kosztem.
Kompleks braku wykształcenia o wiele skuteczniej leczy się podejmując minimalny – dziś – wysiłek studiowania. Kompleks samotności – leczy wstanie od kompa i wyjście z domu. Kompleksu braku znajomości z VIP-ami nie leczy się w internecie, bo to grozi realnym spotkaniem, podczas którego okazuje się, że rzekoma piękność jest korpulentną, przysadzistą, infantylną kobiecinką, która zarówno w necie jak i w realu nie ma nic do powiedzenia.
Moim kompleksem jest brak urody…ratunku!!!!
6 Grudzień @ 10:44
sofijkaa
Oooo ja też mam stary awatar :]
Def.. wiesz.. mi się nie chce nawet tego roztrząsać :)))
Zamiast się uczyć od Ciebie polemiki, umiejętności pobudzania ludzi do myślenia i głebszego zastanawiania się nad różnymi zagadnieniami
taka Flampucerka przyczepi się do formy , zamiast do treści :]
A taka druga wielka Licencja.. niby taka wykształcona, niby babka z kasą i klasą/ bardzo chce za taką uchodzić/ a nie potrafi wnieść nic oprócz uwielbienia własnej osoby bądź wieszania się na innych.
Ręce i majtki opadają.
6 Grudzień @ 10:59
charmee00
Doszłam do wniosku, że ja również uwielbiam swoją osobę… Tylko ta kasa, kurde…
Moim kompleksem jest brak kompleksów :]
6 Grudzień @ 11:46
sprawa7
Mnie brakuje wszystkiego i w związku z tym się chlastam co jakiś czas. Niestety, to nie pomaga i ciagle mi brakuje – czegoś, albo kogoś.;)
6 Grudzień @ 12:40
Pruderia
Def, brak urody zawsze nadrabiam ….. ruchem ;)
6 Grudzień @ 1:37
defendo
Sophie – ode mnie nie można nauczyć się niczego… na szczęście!
A treść? Podobno poza żołądkową – nie posiadam. Ja tylko wyczytaną wiedzą dysponuję – nie miałam mężów, dziecka, pracy, nigdy nie żyłam, samodzielnie myśleć nie potrafię, natrętów omijam zamiast kopać, no po prostu jedna wielka porażka. Doskonała ze mnie szubienica – można się na mnie uwiesić i powiesić – i na tym budować swój image :)))
Charmee – podzielę Twoje uwielbienie dla Twojej osoby, chcesz? A kasa? Podać Ci numery w totka?
6 Grudzień @ 1:38
defendo
Sprawo, jak się będziesz chlastać następnym razem – powiedz, potowarzyszę ;)
PruderYjo – t y m ruchem? W interesie?
6 Grudzień @ 3:25
charmee00
Ja lubię wzajemność Def… Jeśli masz mnie uwielbiać, to ja będę zobligowana do uwielbiania Ciebie… Wchodzisz w to ? :>
PS. Dajcie znak z tym chlastaniem – przyłączę się…
6 Grudzień @ 5:26
defendo
Jasne!!! :)))