ROZDZIAŁ PIERWSZY
Był chłodny, jesienny wieczór. Jak zwykle, na głębokim, galicyjskim zadupiu szalały wiatr i słota. W malutkiej komórce przyklejonej do slumsów jednego z zapomnianych przez Boga miasteczek w południowo-wschodniej Polsce, panowała dość minorowa atmosfera.
Zasiedlający tę oazę nędzy i rozpaczy zaniedbany, cherlawy czterdziestoparolatek był wyjątkowo podenerwowany. Od kilkunastu dni nurtowała go myśl, ze może należałoby w końcu pójść do pracy. Po raz kolejny jego interes upadł i znalazł się na bruku. Stracił źródło dochodów, a na dodatek popadł w konflikt ze wszystkimi okolicznymi zbieraczami puszek i skupami złomu. Coraz trudniej więc mu było o uczciwy zarobek. Co prawda nie potrzebował wiele – żywił się wszak własnymi marzeniami, ale jednak i on zaczął dostrzegać ponure aspekty swej żałosnej egzystencji.
Podniósł do oczu zmiętoszony wycinek gazety i jeszcze raz przeczytał ogłoszenie: “Hotel POLTER poszukuje pracownika”. Wahał się jeszcze. “A co mi tam – pomyślał – zaryzykuję”!
Przez pół nocy doprowadzał do porządku swoje sfatygowane ciuchy i swoją równie sfatygowaną fizjonomię. Drugie pół nocy pisał swoje CV. Miał z tym sporo kłopotu. Prawda była dla niego zawsze rzeczą względną. Jeszcze jednym instrumentem do osiągania swych pokrętnych celów. Ale pisząc CV bał się przesadzić. Podczas niezliczonych godzin, w ciągu których wystawał pod sklepem z ziomalami żłopiąc tanie wina, poznał sporo ludzi. Wielu z nich, to byli prawdziwi światowcy. Odwiedzali miasto wojewódzkie, kilku było nawet w stolicy! Opowiadali później cuda o tych bajkowych krainach, a on słuchał ich uważnie i wszystko zapamiętywał. Kiedyś pod sklepem zepsuł się samochód, a kierowca przez dobre kilka godzin czekał na pomoc drogową. W tym czasie załatwiał interesy przez telefon komórkowy. A on słuchał tego kierowcy z rozdziawioną gębą. Ileż on się wtedy nauczył o biznesie i bankowości!
Teraz pisząc swoje CV starał się przypomnieć sobie miejsca i zdarzenia znane mu tylko ze słyszenia, a o których jutro będzie musiał opowiadać bez zmrużenia okiem. Dopiero nad ranem położył się spać na swoim cuchnącym moczem barłogu. Zanim zasnął, jak zwykle jego wyobraźnię zapełniły wirujące cipki, terenowe gejowskie auta, giełda, paradoksy, lewatywa, owsianka i marzenia o bezproblemowych erekcjach.
Nie wystarczy mieć IDEĘ. Trzeba mieć jeszcze ZASIĘG.


101 comments
Comments feed for this article
16 listopad @ 1:51
cornelli
Jakbym Procesa widziała /faja/;)
16 listopad @ 4:44
sprawa7
Podobno ma być o wszystkich znanych netowych VIP-ach. Ostro ma być. Dobrze, że nikt mnie nie zna.:)))
16 listopad @ 7:36
poltergeist666
Ja jeszcze nie pisałem o Lonstarze, ale co się odwlecze, to nie uciecze. /faja/
16 listopad @ 7:39
Lon Star
nie ukrywam, pokerze – jestes następny na tapecie… od ciebie ta historia się bowiem zaczyna :)
16 listopad @ 7:48
poltergeist666
Ode mnie? …Na początku był chaos… Ja jestem poukładany.
16 listopad @ 7:50
Lon Star
wiem, pokerze. jestes poukładanym dyrektorem hotelu polter.
i masz fajną żonę :D
16 listopad @ 7:51
poltergeist666
Błąd, ja nie mam żadnej żony.
16 listopad @ 7:52
poltergeist666
Dojebałeś Procusiowi? Czy mi się wydaje?
16 listopad @ 7:53
Lon Star
założymy się?
ty nie. ale dyrektor hotelu polter – ma
16 listopad @ 7:53
Lon Star
nikomu nie dojebałem. po prostu fajnie się bawię
16 listopad @ 7:57
poltergeist666
No widzę, widzę. Też lubię takie zabawy.
16 listopad @ 7:58
poltergeist666
Lonstar, wywal te dwie pierwsze komenty, bo się w żaden sposób nie komponują kolorystycznie.
16 listopad @ 8:00
Lon Star
faktycznie – sprawa oszpeciła mi elewacje
zesmaruję ją za to
16 listopad @ 8:01
Lon Star
boje sie, ze sie nikomu nie spodoba, pokerze…
16 listopad @ 8:08
charmee00
Test
16 listopad @ 8:10
Lon Star
ciumk:* /test
16 listopad @ 8:14
charmee00
Jak zaczniemy się wszędzie ciumkać, to będą o nas gadać… Ciumk :*
16 listopad @ 8:17
Lon Star
o nas JUZ gadaja, charmee… wpadłaś, jak śliwka w kompot
16 listopad @ 8:26
charmee00
O, właśnie tak lubię… Jak śliwka w kompot…
16 listopad @ 8:27
charmee00
Albo się skasowało, albo wpadłam do kosza, fakkkk…
16 listopad @ 8:28
Lon Star
ej – nigdzie nie wpadłas
ja cie widze cały czas!
16 listopad @ 8:29
Lon Star
chyba, ze nie widzę czegos, czego nie ma :/
16 listopad @ 8:38
Moon
Że niby się moczy… Ojej.
16 listopad @ 8:39
charmee00
Napisałam, że takie wpadanie, jak śliwka w kompot to mi bardzo pasuje… :]
16 listopad @ 8:39
Lon Star
ztobą, charmee, to mi żaden kompot nie straszny
16 listopad @ 8:40
Lon Star
moon, mam w planach twój romans z hlb, bądx miła, bo inaczej nie przepuszczę takiej okazji
16 listopad @ 8:41
Lon Star
trzpiotka z ciebie, charmee:)
16 listopad @ 8:49
Moon
No to będę miła… Mam dość przypisywania mi różnych “zakochań”.
16 listopad @ 8:52
charmee00
Co Ty… Trzpiotek się nikt nie boi, a ja jestem postrachem, przecież… Przestrzegają przede mną i w ogóle… Ty jeszcze nie dostałeś ostrzeżenia?
16 listopad @ 8:52
Lon Star
moon – zawsze tu jestes mile widziana :)
16 listopad @ 8:54
Lon Star
nie jestem strachliwy, charmee. zaliczyłem pare niebezpiecznych rzeczy w życiu. niebezpiecznych kobiet też
16 listopad @ 8:58
charmee00
Moon, ale nie możesz się wyłamywać… Będziesz miała romans z Hlb i koniec…
16 listopad @ 8:59
charmee00
Kiedyś mi sprecyzujesz pojęcie “niebezpieczna kobieta” :]
16 listopad @ 8:59
Lon Star
charmee, a może ty masz ochotę na literacki romans z moon?
załatwie to
16 listopad @ 9:01
charmee00
Jasne Lon Star… Dla zaistnienia w literaturze zrobię wszystko… Moon nie pytaj, ona nie ma nic do gadania… Chę mieć romans z Tobą i z nią…
16 listopad @ 9:06
Lon Star
ja jestem narratorem. nie moge miec z toba rozmansu, to byłoby nieetyczne
16 listopad @ 9:07
Moon
Wszystko tylko nie z kobietą… To mi zepsuje image.
16 listopad @ 9:08
Lon Star
dobra, moon
nie bedzie z kobietą
dziś zbieram zapotrzebowanie , a potem to jakoś ułozę
16 listopad @ 9:15
charmee00
No to jak nie z Tobą i nie z Moon, to nie mam pomysłu…
16 listopad @ 9:17
Lon Star
ooo, ja mam całe mnóstwo…
nie dopuszczę, żeby takie ponętne cialo chadzało po kartach mojej powieści bez męskiego ramienia…
16 listopad @ 9:22
sprawa7
Za tę prowokację Pokera, parę pięter wyżej, to jedno jest pewne, nie będzie pary Poker-sprawa. Ciekawe, czy Lonst wie, kto jest moim partnerem w necie.
16 listopad @ 9:26
poltergeist666
Sprawa, uspokój się. Jak to od razu widzi moje prowokacje…
16 listopad @ 9:26
Lon Star
sprawo :) wsadzę dcię do łóżka, z kim będę chciał :)
pieprzyć konwenanse!
16 listopad @ 9:27
sprawa7
Pokero, donieśli.
16 listopad @ 9:28
sprawa7
Lonstarze, w sumie to mi wszystko jedno, byle bym z tego przyjemność miała.
16 listopad @ 9:29
charmee00
Wiesz co, Mela… Podła jesteś… Tak beztrosko wyskakujesz z tym “partnerem w necie” i nie bierzesz pod uwagę, że innym może być przykro…
16 listopad @ 9:29
poltergeist666
Gdzie się człowiek nie pokaże, od razu znajdzie się jakiś “życzliwy”, cholera jasna!
16 listopad @ 9:29
Lon Star
aaa, za przyjemnośc to trzeba płacić, sprawo. life is brutal
16 listopad @ 9:30
sprawa7
Charmee, nawet największe wieśniary KOGOŚ mają, no weśśś.
16 listopad @ 9:31
sprawa7
A poza tym Charmee, stać Cię na to, żeby go sobie wymysleć, jeśli nie masz.
16 listopad @ 9:31
charmee00
Musisz mnie dołować? No musisz?
16 listopad @ 9:32
sprawa7
W życiu nie płaciłam za przyjemność. Tę przyjemność.
16 listopad @ 9:32
Lon Star
hahahaha, sprawo :)
16 listopad @ 9:33
Lon Star
ja nie o tym, sprawo. musisz mi posmarowac, to cidam jakiegoś seksownego byczka
inaczej skonczysz w barłogu procesa
16 listopad @ 9:34
sprawa7
Dobra, Lonstarze, dawaj kogo chcesz, jestem pewna, że i tak będzie przyjemnie. Jak zechcę.
16 listopad @ 9:34
Lon Star
ze mną nie ma żartów :)
16 listopad @ 9:36
charmee00
Pieprzę taki interes… Meli to wybierasz byczków, a dla mnie Moon… Albo jakiś /za przeproszeniem/ wymyślony… Ja chcę mieć romans z narratorem i koniec!
16 listopad @ 9:36
Lon Star
ale chętnie rozważe sugestie
16 listopad @ 9:38
Lon Star
charmee – dobrze ci idzie….
16 listopad @ 9:38
sprawa7
Dla mnie może być trójkącik, może Charmee się załapie.
16 listopad @ 9:39
Lon Star
wpisujcie życzenia dotyczace dalszego rozwoju akcji
jutro rano = kolejny odcinek
16 listopad @ 10:00
charmee00
Dobrze mi idzie? :> Skoro tak, to możesz w tej fikcji zrobić ze mną, co zechcesz… Ale ten trójkąt ze Sprawą… Hmmm…
16 listopad @ 10:01
Lon Star
wam to tylko sex w głowie. zadna nie chce być naukowcem czy divą operową?
16 listopad @ 10:03
charmee00
No ok… Ja mogę być Winoną Ryder…
16 listopad @ 10:05
Lon Star
jak zamknę oczy, to możesz byc nawet kleopatra i heleną trojanską
16 listopad @ 10:08
poltergeist666
Wiosna i rydel – nawet pasuje.
16 listopad @ 10:09
charmee00
Taaa… Oczy szeroko zamknięte :]
16 listopad @ 10:11
Lon Star
i pachnące spojrzenia między nami…
16 listopad @ 10:13
charmee00
Często Twe oczy, miast wiosennić zielenią są takie zimne i dziwne /lalala/
16 listopad @ 10:14
Lon Star
i wszechświat zawieszony na naszych splecionych oddechach
16 listopad @ 10:16
charmee00
I runął już ostatni mur między nami…
16 listopad @ 10:19
Lon Star
a rankiem zakwitły spojrzenia…
16 listopad @ 10:22
charmee00
Rankiem to często czar pryska, ale może ta bajka kończy się inaczej…
16 listopad @ 10:22
sprawa7
Charmee, zanim się zaangażujesz, zauważ, że Lonst szybko się podnieca, a co za tym idzie, szybko dochodzi, nie wiem, czy Ci to pasuje.;)
16 listopad @ 10:23
Lon Star
“wiec chociaz ty nie wierzysz w takie bajki zakonczenie, niech nas jeszcze nie ogarnia zniechęcenie i zwatpienie ” /grechuta/
16 listopad @ 10:24
koya123
rany julek następny blog do obskoczenia :D
16 listopad @ 10:24
Lon Star
na kamerce ci nie przeszkadzało, melu, moje szybkie podniecanie. gdybys się rozbierała wolniej, ja bym sie wolniej podniecal
16 listopad @ 10:25
Lon Star
na bloki sie zerka
obskoczyc możesz mnie /faja/
16 listopad @ 10:25
charmee00
Hmmm… Ja też nie wiem, muszę to sprawdzić… Ale tak na pierwszy rzut oka, to pasuje /desperados/…
16 listopad @ 10:28
charmee00
A może byśmy tak, najmilszy… Wpadli na dzień do Tomaszowa… /Ewa Demarczyk/
16 listopad @ 10:28
Lon Star
lubie interesy z tobą, charmee.
16 listopad @ 10:30
sprawa7
Ileż można zdejmować podkolanówki, Lonst? No coś Ty…:|
16 listopad @ 10:30
Lon Star
o tak, charmee.
dam ci kwiaty na tyle wymowne, że nie pozwola ci dość do słowa. schowamy sie w ich gąszczu, gdzie nikt nie podsłucha naszych spojrzeń…
16 listopad @ 10:31
Lon Star
podkolanówki? to to były twoje nogi?????
16 listopad @ 10:32
sprawa7
A co myślałeś? Że cycki?
16 listopad @ 10:35
Lon Star
myslałem, że to pasztetowa
16 listopad @ 10:38
charmee00
A ja będę mówiła, że kwieciem pachnie, echhh…
Notuję: nie zakładać podkolanówek, jakby co…
16 listopad @ 10:43
Lon Star
chamrmee – nieważne co założysz. ważne jak zdejmiesz
16 listopad @ 10:45
charmee00
No, na pewno nie będę rolować… Zrobię to z finezją i wyczuciem /żeby nie powiedzieć – wyrachowaniem/…
16 listopad @ 10:46
sprawa7
Charmee, nie dość, że szybko dochodzi, to ślepy jak kret i anatomii kobiety nie zna. Się zastanów.
16 listopad @ 10:46
Lon Star
rolowanie jest najgorsze :/
upodlajacy i tandetny rytuał
16 listopad @ 10:47
Lon Star
nie dośc że sie nie umiala rozebrać przed kamerką, to jeszcze robi mi obciach.
dobrze, że sie zastanowilem
16 listopad @ 10:49
charmee00
Nie, nie, Melu… Ja już się zastanowiłam, zdecydowałam i w ogóle… Tylko nie wiem, co się robi dalej. Zawsze w tym punkcie utykam…
16 listopad @ 10:49
sprawa7
Skoro tak, to powiem babci, że się nie spisała, a mówiła, że sapałeś niczym przedwojenny parowóz, którym dziadek do stolYcy jeździł.
16 listopad @ 10:50
Lon Star
utykasz, utykasz, utykasz????
A RIVEDERCI, CHROMA!!!!
16 listopad @ 10:50
sprawa7
Charmee, spytam babci, dobra jest w te klocki.:D
16 listopad @ 10:51
Lon Star
w wojsku byłem saperem. to sapię
16 listopad @ 10:52
charmee00
Idę spać, i niech mi się przyśni…
16 listopad @ 10:54
Lon Star
a rano wiatr wydmie biała zasłonę. a ja będę spał spokojnie, i śnił, że nie wypowiedziałas tych słów…
16 listopad @ 11:07
Lon Star
straszną tandetą pojechalismy, charmee :)
17 listopad @ 7:47
charmee00
No właśnie widzę, kurde… Żenada :)